Nasza Odysejowa przygoda, a także zwycięstwo w USA, nie miałoby miejsca gdyby nie pomoc wielu ludzi. Z całego serca dziękujemy Wam za wsparcie, dzięki któremu mogliśmy spełnić nasze marzenia i reprezentować naszą szkołę, gminę, powiat i Polskę na światowych Finałach Odysei Umysłu.

 

  • Adrian Koszałka – Szkoła Języków Obcych “Cogito”
  • Agnieszka Nowicka – Medicus Clinic
  • Alicja Gawin
  • Andrzej Lis – Usługi Przewozowe
  • Arkadiusz Kobiela – Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe
  • Beata Skrzypkowska – P.H.U. BEUS
  • Damian Gosz – Ubojnia Drobiu Gosz Sp. z o.o.
  • Dariusz Jankowski – Firma Handlowa Uni-Pack
  • Dominika Szmit
  • Dorota Matuszak – Goldstrom
  • Escal Sp. z o.o.
  • Ewa Wierzba
  • Ewelina Skrzypczak – Przedsiębiorstwo Wielobranżowe Skibiński
  • Feliks Treder – Tartak Stolarnia
  • FHU Kolanko
  • Firma Handlowa BAT sp. z o.o.
  • Gabriela Koniarska-Deyk
  • Grzegorz Kotłowski – Market Spożywczy U Grzesia
  • Iwona Andraszewicz – Towarzystwo Przyjaciół Ucznia “Horyzont”
  • Jakub Lis – Przetwórstwo Mięsne Lis
  • Janina Kwiecień – Starosta Powiatu Kartuskiego
  • Józef Grzenkowicz
  • Karolina Krefta
  • Kazimierz Klejna – Zakład Usługowy Blacharsko-Dekarski
  • Kazimierz Woźniak – ELWOZ Sp. z o.o.
  • Krzysztof Andryskowski
  • Krzysztof Brzeski
  • Krzysztof Petta
  • Magdalena Bruniecka
  • Makurat Mirosław – Auto-Miras
  • Marcin Skrzypkowski – Ecomp
  • Maria Wróblewska – FH MAWW
  • Mariusz Skrzypkowski
  • Marzena Brzeska – Swojska Hurtownia
  • Michał Burtowy
  • Michał Kuczkowski – PHU Ribena
  • Mieczysław Tryba – Firma Albatros
  • Mirosław Bulczak – Firma Produkcyjno-Usługowa IN-BUL
  • Mirosława Masowa
  • Przedsiębiorstwo Wielobranżowe WOD-KAN Grzenkowicz Sp. z o.o.
  • Roman Dawidowski – Bank Spółdzielczy w Sierakowicach
  • Stanisław Pioch – Stan-Drew
  • Stanisław Wróbel
  • Sten Sp. z o.o.
  • Sylwia Sołyszko
  • Sylwia Zielka-Plaga
  • Szkoła Podstawowa nr 2 im. Józefa Piłsudskiego w Sierakowicach
  • Tadeusz Kobiela – Wójt Gminy Sierakowice
  • Tadeusz Mielewczyk – Sklep Remik
  • Tadeusz Paracki – PPHU TED
  • Tadeusz Stefański – Auto Naprawa
  • Tomasz Kotlenga – Fotograf Sierakowice
  • Tomasz Ziemann – Firma Usługowo-Szkoleniowa CREDO
  • Zrzutkowicze

 

Ponadto odysejowe podziękowania kierujemy ku:

  • Grażynie Węsiora –  for your endless efforts to get the pronunciation correct
  • Nice & Mattowi – naszym tłumaczom for translating the poem in the style of Leonard Cohen
  • Antosi – za Król’owanie na spontanie
  • Adrianowi Klawikowskiemu – za projekt t-shirtów i bluz na finały światowe
  • Panu Romanowi – za anielską cierpliwość, szczególnie gdy pojawiało się magiczne słowo: faktura
  • Panu Mirkowi i Edziowi – za sobotnie spotkania “u drzwi”
  • Odyseuszom od balsy i Młodym, pani Pedagog – za wsparcie i obecność
  • Wiktoriom – za wiktoriański styl
  • Dorocie Brzezińskiej – za niegasnącą gotowość do pomocy i cierpliwość kiedy na auli ponosiła nas fantazja twórcza
  • Markowi Brzezińskiemu – za naukę obróbki drewna
  • Pani Beacie i Panu Julkowi – za słowa rozsądku i towarzyszenie nam na kolejnych etapach konkursu Odysei
  • Madzi Dzienisz – za relację medialną
  • Arkowi Młyńskiemu – za pomoc w nadaniu paczki do USA
  • Moni K. i Kamilowi – za fotorelacje naszych poczynań
  • Monice – za warsztaty “w filiżance”
  • Jasiowi i Radkowi – za bycie dla nas niczym odsysejowy Nestor
  • Wojtkowi Radziwiłowiczowi- za trzymanie ręki na pulsie
  • i wszystkim, którzy nas wspierali!
fot. Cóż za powitanie – dziękujemy! 🙂

Dziękujemy też całej ekipie powitalnej na lotnisku im. Lecha Wałęsy w Gdańsku. Byliśmy szalenie wzruszeni, że włożyliście tyle trudu i poświęciliście swój wolny czas, by z nami świętować powrót do Polski.

Po świętowaniu zwycięstwa w konkursie, następnego poranka wyruszyliśmy z Ames do Nowego Jorku w ostatni etap naszej podróży – zwiedzania Big Apple.
Od 28.05 do 31.05 mogliśmy podziwiać uroki tej światowej stolicy kultury. Oto co udało nam się zobaczyć.

fot. Widok na panoramę miasta z Mostu Brooklińskiego.

fot. Pod pomnikiem ofiar 11 września 2001.

fot. Pod pomnikiem G. Waszyngtona na Wall Street.

fot. Widok na Nowy Jork z Empire State Building.

fot. Central Park.

fot. Symbol Nowego Jorku – Statua Wolności.

fot. Pomnik Alicji w Krainie Czarów w Central Parku.

fot. Świetlisty Times Square.

fot. My pośród neonów Times Square – jako jedni z 40 mln turystów rocznie odwiedzających to miejsce.

fot. Obowiązkowa multikulturowa przejażdżka nowojorskim metrem.

Siedem miesięcy naszej pracy, to zwycięstwo nie tyle co w konkursie regionalnym i ogólnopolskim Odysei Umysłu, ale przede wszystkim małe zwycięstwa nad sobą. Każdy z nas pracował bardzo ciężko, poświęcił temu projektowi mnóstwo czasu, rozwijał swoje talenty i odkrywał nowe, ćwiczył cierpliwość, umiejętność współpracy w grupie, uczył się przyjmować pomoc i prosić o nią. Jeśli mielibyśmy w jednym zdaniu powiedzieć, co dał nam udział w Odysei, to tak oto:

Marianna: Dzięki Odysei przestałam chować się w kącie i otworzyłam się na ludzi, pomysły innych. Przestałam bać się reakcji na moją pracę, a zaczęłam wychodzić z nią i nie wstydzić się jej. Odyseja nauczyła mnie, że praca w grupie polega na wzajemnym uzupełnianiu się i dążeniu do jednego celu, a nie wyścigu umiejętności i zasług.

Michał:  Nauczyłem się wychodzić poza ramy, myśleć nieszablonowo, lepiej organizować swoją pracę

Amelia: Wreszcie zaczęłam lepiej wykorzystywać swój wolny czas i odkryłam nowe zainteresowania.

Zuzia: Odkryłam swoje możliwości i umiejętności, zaczęłam lepiej planować i organizować pracę. Nauczyła mnie nieszablonowego oraz niebanalnego myślenia.

Karolina: Odyseja nauczyła mnie, jak w pełni skupić się na jednym zadaniu, celu.

Paweł: Dzięki Odysei odkryłem i wykorzystałem w  praktyce swoje umiejętności oraz nauczyłem się swobodniejszego kontaktu z obcymi ludźmi.  

Eliza: Odyseja pomogła mi się otworzyć na ludzi i poszerzyć swoje horyzonty, dzięki niej nauczyłam się wielu nowych, przydatnych umiejętności.

Kiedy wieczorem ruszaliśmy na galę zakończenia międzynarodowego etapu Odysei Umysłu, byliśmy przede wszystkim szczęśliwi, że mogliśmy brać udział w tym konkursie i dumni, że mogliśmy reprezentować naszą szkołę, gminę, powiat i Polskę. Nie udałoby się to, bez wsparcia wielu osób, którym już teraz dziękujemy (szczegóły wkrótce).

Gala rozpoczęła się o godzinie 19:00. Na wielkiej hali sportowej Hilton Coliseum w Iowa State University ponad 8000 osób czekało na wyniki konkursu. Tworzyło to wszystko niesamowity klimat fiesty i podekscytowania.

fot. Gala zakończenia w Iowa State University.

Grupa za grupą, przedstawiano kolejnych finalistów konkursu. Miejsca szóste, piąte, czwarte, nagroda Omera, miejsca trzecie, drugie i nagrody Ranatra Fusca. W końcu przyszedł czas na przyznanie tytułów Mistrzów Świata. Oczywiście, że tliła się w nas nadzieja, że to może my, ale raczej byliśmy przekonani, że zajęliśmy jedno z niewyczytanych miejsc pierwszej dziesiątki, w końcu pojechaliśmy na finały światowe po raz pierwszy, a nasza konkurencja była fantastyczna! Kiedy jednak nadszedł czas na przyznanie głównej nagrody w problemie 3 grupie wiekowej 3, padło niewyraźne “Szsszkola Pooodstawbłowa Sierakowice Polska”  dotarło do nas, że właśnie zostaliśmy … MISTRZAMI ŚWIATA! Nie ma słów, które oddadzą radość, jaka nam wtedy towarzyszyła. Na 54 drużyny z  m.in. z Nowego Jorku, Singapuru, Florydy, Hong Kongu, Teksasu etc. nasz pomysł uznano za najbardziej kreatywny i trafny.

Z dumą możemy to ogłosić – Odyseusze z Sierakowic zdobyli jeden z czterech tytułów Mistrzów Świata, który przyznano Polskim drużynom na gali finałowej Odysei Umysłu w 2018 roku. Do tego ekipy biało-czerwonych zdobyli jeszcze 3 medale srebrne, 5 brązowych i dwie nagrody za wybitną kreatywność Ranatra Fusca. Na 29 drużyn reprezentujących Polskę – 20 znalazło się w pierwszych 6-tkach w swoich kategoriach. Jako kraj otrzymaliśmy najwyższy wynik. Polska została Mistrzem Świata w całej tegorocznej edycji Odysei Umysłu.

Oto transmisja z gali finałowej.

To nie przypadek, że w naszej relacji umknął nam jeden dzień. Miał to być bowiem czas odysejowych atrakcji, spotkania z drużyną kumpelską, wymieniania pinów, poszukiwania różnic między Polską a Stanami, aaaaa wyszło jak zawsze 😉

Drzewo, nad którym tak pieczołowicie pracowaliśmy pół roku, zaliczyło mały upadek. Przywrócenie go do pionu, zajęło jakieś … 10 godzin. Dlatego też, będąc nadal w lekkim niedoczasie garść informacji od naszej ekipy. Mamy się dobrze, wczoraj rozwiązywaliśmy problem spontaniczny, dziś rano o 8:18 przedstawialiśmy nasz “Bajdokoument, prawie prawda – Alicja w krainie czarów”. Daliśmy z siebie wszystko, a sama możliwość reprezentowania naszego kraju na konkursie w Iowa napełnia nas dumą. Teraz ruszamy na występy innych polskich drużyn, targ pinów, zajęcia NASA etc.

p.s. Wyniki konkursu i gala finałowa około 2:00 nad ranem polskiego czasu.

fot. Nocna próba przed występem.

fot. Feta na cześć uczestników konkursu problemu spontanicznego. Naszych uczniów też spotkało to konfetti z silly string.

fot. Świeżo po występie. Po raz ostatni w strojach i ze scenografią w tle, gdyż wszystkie te elementy zostawimy w USA.

Zastanawiacie się może co robimy na kampusie na drugim końcu świata przez cały dzień??? Ano to samo, co przez ostatnie pół roku w szkolnej piwnicy, czyli DRZEWO (jeśli ktoś jeszcze nie wie – nasza drużyna stworzyła je na bazie drucianego stelażu, wysokie na ponad 1,8 m, wykorzystując do tego ponad 40 starych książek).

fot. Doklejamy, doczepiamy, tworzymy.
fot. W Polsce 5:00 u nas 22:00, praca wre.
fot. Przyczepiamy do naszego drzewa liście. Sztuk bagatela pięćset.

Życie naszej scenografii odnawia się przez 15 godzin na dobę w pokoju o wymiarach 3 m x 4 m. Dodajcie do tego siedmiu odyseuszy, klej w czterech rodzajach (wikol, na gorąco, z mąki i cyjanoakrylowy), liście, mulinę, zestaw małej szwaczki, druty, klucze, wkrętarkę, stare książki, papierowe dekoracje, a zobaczycie, że kreatywność nie ma końca.

fot. Marianna poprawia dekorację stołu przy którym odgrywana jest scena herbatki z Alicji w krainie czarów.

Dziś oficjalne rozpoczęcie 5-dniowego Finału Światowego Odysei Umysłu. Po raz 39ty młodzież z całego świata, zbierze się razem by pokazać, że “problem” to nie przeszkoda, ale wyzwanie które można podjąć. Rozpoczęcie Ceremonii Otwarcia odbywa się na wielkiej hali sportowej gdzie ponad 8 tys. odyseuszy w różnokolorowych koszulkach (zależnych od państwa do którego przynależą), ze świecącymi gadżetami rozpoczynają wspólnie tę olimpiadę kreatywności.

fot. Gala rozpoczęcia finałów światowych odysei.

fot. Podczas ceremonii otwarcia, są także odgrywane hymny państwowe poszczególnych krajów biorących udział w konkursie. Nie mogło, więc zabraknąć Mazurka Dąbrowskiego. 

fot. Michał reprezentował naszą drużynę na pardzie podczas ceremonii otwarcia, oczywiście pod flagą Polski.
fot. To oficjalnie – zaczynamy. 3majcie za nas kciuki!

Skoro konkurs już otwarto, wszystkie drużyny  zaczynają swoje przygotowania. A to oznacza mniej więcej tyle: trzeba znaleźć na ogromnym kampusie swoja paczkę ze scenografią. Zazwyczaj drużyny wysyłają ją wcześniej pocztą, gdyż wymiary, waga i specyfika przewożonych towarów nie pozwala  na zapakowanie tych elementów  do swojego bagażu głównego. Nasza paczka miała dla przykładu wymiary 2 metry na 1,4 metra i ważyła ponad 200 kg. Po szybkich oględzinach, naszą scenografię z magazynu przenieśliśmy do akademika i kiedy tylko możemy, pracujemy wytrwale, żeby zdążyć się przygotować do sobotniego występu.

fot. Praca wre. Składamy drzewo, obszywamy na nowo stroje.

Dzień otwarcia konkursu to nie tylko “akcja scenografia”, ale także poznanie swojej drużyny kumpelskiej. My nasz wolny czas przez kolejne dni będziemy dzielić z drużyną Loudoun Valley High School ze stanu Wirginia.

fot. Nasz buddy team.
fot. Nasi Loudou’ńczycy podzielili się z nami swoimi ulubionymi słodyczami. Dzięki 🙂

Pełna relacja z ceremonii otwarcia Międzynarodowego Finału Odysei Umysłu.

fot. Przed nami ponad 6 godzin jazdy a przemieścimy się tylko o jeden stan (czyli jak z Sierakowic do …. Katowic).

fot. Przed wyjazdem udało nam się jeszcze odwiedzić jedną z największych atrakcji Chicago, Millennium Park. W tle fontanna, na której wyświetlane są różne iluminacje. 

fot. Odyseusze na tle Cloud Gate. Jest to najbardziej rozpoznawalny pomnik w Chicago.

Kiedy w Polce jest popołudnie, u nas trwa właśnie poranek pakowania i przygotowań do trasy. Wyruszamy dziś z Chicago do Ames, a dokładnie do Iowa State University. To właśnie tam odbywa się Międzynarodowy Finał Odysei Umysłu. Wystąpi na nim ponad 850 drużyn z całego świata, w tym nasza 7-osobowa reprezentacja “dwójki”.

fot. Żebyśmy nie zgłodnieli na trasie.

 

 

Fot. “The Bean” (czyt. Fasolka -to druga nazwa Cloud Gate) swoją ogromną popularność zawdzięcza nie tylko niezwykłemu kształtowi, ale również temu, że jest to niejako pomnik każdego z odwiedzających, gdyż działa jak lustro.

fot. Ruszamy w trasę.

fot. Deszczowe Chicago.
fot. Raj dla fanów american truck i żółtych autobusów.

Chicago nas nie rozpieszcza. Wczoraj zimno i wiatr, dziś takie ulewy i burze, że pogoda bardziej powinna nazywać się londyńską niż amerykańską. Ale nic straconego! W końcu jedziemy na konkurs (który już od wtorku wieczora przed nami), a zostało nam jeszcze sporo papierkowej roboty.

fot. Dokumentacja odysejowa, to wbrew pozorom jeden z bardziej czasochłonnych etapów przygotowań, szczególnie gdy całość trzeba przygotować po angielsku.

fot. Żeby dzień nie był zbyt pochmurny, postanowiliśmy rozświetlić go sobie dobrym Smoothie od Andy’ego. W końcu skądś trzeba czerpać siły do pracy.

fot. John Hancock Center ukryty w chmurach. 100 pięter i ponad 350 m wysokości.

fot. Transport miejski w Chicago.

fot. Odyseuszki.

Dziś rozpoczęliśmy zwiedzanie stolicy najbardziej Polskiego stanu w Ameryce, czyli Illinois. Kojarzycie z filmów wysokie wieżowce, 8 pasmowe drogi i że wszystko jest niejako… duże? I faktycznie tak jest! Poza podziwianiem miejskiego krajobrazu udało się nam stanąć u brzegów jeziora Michigan i odwiedzić miejskie zoo.

fot. Flamingi w Lincoln Park Zoo.

fot. W centrum Chicago możecie podładować swój telefon nawet pod drzewkiem.

fot. Panorama “Wietrznego Miasta”.

fot. Widok na panoramę Chicago znad brzegów jeziora Michigan.

fot. Dziękujemy p. Magdzie i p. Jasiowi za oprowadzenie nas po Chicago.

fot. Nasza reprezentacja Odyseuszy.

fot. My przed wyjazdem. Ostatnie uściski z rodzicami i ruszamy. 

Za nami podróż do USA. Pokonaliśmy prawie 7 500 km, w czasie 12 godzin (oh magia samolotu lecącego ponad 900 km/h na wysokości ponad 10 km). Przemieszczanie się na inny kontynent to jednak nie tylko loty, ale także liczne przejazdy lokalne, odprawa celna etc. etc. związku z tym całość trasy zajęła nam 25 godzin, więc relacja dziś krótka bo … idziemy spać.

fot. Szybka przesiadka na lotnisku w Kopenhadze na bezpośredni lot do Chicago.

fot. Przelot nad Grenlandią

fot. Witamy w Stanach!